
Mamo, przyprowadziłem kolegę na obiad…
Batman jest jedną z najsłynniejszych ikon pop-kultury, jest także świadectwem powszechnej amerykanizacji społeczeństwa. Dla milionów stał się ukochanym bohaterem, mrocznym, strasznym, lecz skutecznym w walce. Ma w sobie to coś – magnetyzm przyciągający tłumy, do sal kinowych, komiksu, czy przed sklepowe półki, gdzie można kupić jego gadżety, figurki i tysiące innych rzeczy. Wbrew temu wszystkiego, gałąź wirtualnej rozrywki nie potrafiła stworzyć gry o Batmanie w pełni oddającej klimat mrocznego Gotham City i samego bohatera. Brakowało w nich pomysłu, rozmachu, tego wcześniej przeze mnie wspomnianego magnetyzmu. Żadna z produkcji nie stała się wielkim hitem.
Stajnia Rocksteady Studios, oraz wydawca – Eidos zamierzają to zmienić. Już niedługo w nasze ręce trafi najnowsza gra z wizerunkiem człowieka – nietoperza na okładce : Batman: Arkham Asylum.
Deweloper tym razem ma zamiar oprzeć się nie, jak to zwykle bywało bajce czy filmie, lecz komiksie. Z tego powodu gra będzie nie tylko bardziej brutalna, ale także będzie posiadać ciemny, mroczny klimat, znany z komiksów.
Fabuła produkcji zaczyna się, gdy Batman przyprowadza bardzo dobrze mu znanego kolegę – Jokera, do szpitala dla szaleńców Arkham Asylum znajdującego się na wyspie w pobliżu Gotham City. Co ciekawe Joker nie stawia oporu. Niedługo potem wszystko się wyjaśnia. Bramy szpitala zostają zamknięte i człowiek – nietoperz zostaje tym samym uwięziony. Musi przebrnąć przez gromady świrów i zboczeńców, by na końcu swej drogi spotkać starego przyjaciela, któremu dał się podejść – Jokera.

Pan zasłużył na kopa z półobrotu!
Sama rozgrywka będzie dzielić się na trzy części. Pierwszą z nich jest tryb skradania się. Pewnie wielu z nas, zna ów, chociażby z Assassin`s Creed. Ale w Batmanie zostanie on nieco inaczej potraktowany. Efektowny kopniak w locie dostarczy nam nie małej satysfakcji, podobnie jak skradanie się pod sufitem. Zdarzać się będzie, że to właśnie ten tryb pozwoli nam przeżyć. Nie mielibyśmy, bowiem wielkich szans z gromadą gości uzbrojonych w strzelby, tudzież inną broń palną. Może i Batman jest super bohaterem, ale nie jest przecież Bogiem, a nawet kotem, żeby mieć siedem żyć. Biednych przeciwników będzie można doprowadzić do paranoi, likwidując ich współtowarzyszy. Gdy już naprawdę nie będą wiedzieć, co mają robić, zaczną strzelać na ślepo w powietrze.
Drugi tryb to niemalże ukłon w stronę fanów filmów typu CSI. Mam na myśli tryb detektywistyczny. Całkiem swoją drogą ciekawy, choć będący bardziej dodatkiem do gry. Przypomina trochę łamigłówki znane z gier TPP. Od czasu do czasu będziemy musieli wyostrzyć wzrok, i znaleźć coś, co pomoże nam śledzić jakąś osobę, lub przedmiot, który może okazać się niezbędny w naszych dalszych poczynaniach. Podczas podglądu detektywistycznego (wszystko w zasięgu wzroku robi się bardziej jaskrawe), będziemy w stanie także odkryć sekrety, za których odnalezienie zostaniemy obdarowani bonusami.

Ja latam…
Trzeci tryb, to tradycyjnie walka. Jednak w najnowszej produkcji o człowieku – nietoperzu nie jest ona tradycyjna. Batman jest realistyczny jak nigdy wcześniej, porusza się płynnie, zwinnie i potrafi zlikwidować kolejno nawet sześciu typów, łącząc ciosy w niezwykle widowiskowe combosy. System ten, jest skuteczny i efektowny jednak tylko na przeciwników korzystających ze wsparcia własnych mięśni. Niewiele się, bowiem zda, gdy oponent jest wyposażony w broń palną. Wtedy, jedyną możliwością, jaką mamy, jest cicha eliminacja.
Oprócz walki, niejednokrotnie przyjdzie nam, jak już wspominałem, skradać się, czołgać w otworach wentylacyjnych, wspinać po budynkach, ot, robić wszystko by dotrzeć do celu.
Za skutecznie przeprowadzone akcje, nasz bohater będzie otrzymywać, znane wszystkim graczom punkty doświadczenia, za które będziemy mogli poprawiać posiadane umiejętności, lub zdobywać nowe.
Każdy rozdział będzie kończył się walką z bossem. Będą nim najwięksi przeciwnicy Batmana. A na samym końcu, będzie na nas czekał sam pan-wieczny-uśmiech: Joker. Na każdego z bossów, będzie trzeba znaleźć sposób, bez niego niemożliwym będzie pokonanie go.

Ładnie tu, i tak swojsko.
Muzyka w grze podąża za akcją. Natomiast grafika. Tu jest o czym rozmawiać. Do produkcji gry został wykorzystany Unreal Engine 3, który ma niesamowite możliwości. Wszystkie lokacje i postacie są przedstawione szczegółowo. Świat gry jest ogromny i gęsto zabudowany. Z niektórych budynkach, gdzieś w oddali widnieje miasto zła – Gotham City (Arkham Asylum znajduje się na wyspie). Gra świateł i dźwięki będą wzbudzać w nas uczucie lęku i trwogi. Mimika twarzy będzie bardzo dobra. A sam Batman, także zostanie pokazany jako mroczny „rycerz”, zły, czarny, dumny, piękny. Wraz z całym swoim ekwipunkiem, jak mini harpuny czy Batmobil, których przecież nie mogło zabraknąć, a bez których nasz super bohater z pewnością by sobie nie poradził.
W najnowszej wirtualnej odsłonie przygód Batmana nie zabraknie także coraz częściej spotykanego w grach trybu Challenge. Który polega po prostu na przetrwaniu przez pewien czas. Gdy uderzają na nas złowrogie siły chcące nas unicestwić. W tym właśnie trybie, na posiadaczy Playstation 3 czeka niezwykła niespodzianka przygotowana przez dewelopera. Możliwość wcielenia się, i poprowadzenia samego Jokera. Właściciele PS3 mają się z czego cieszyć.
Ale tylko trochę bardziej od reszty graczy. Bowiem Batman: Arkham Asylum zapowiada się na fantastyczną produkcję. Poczynając od oprawy audio-wizualnej, przez interesującą fabułę, klimat, po bardzo dobrze skomponowaną walkę, skradanie się, bossów i całą resztę która – mam nadzieję – złoży się na świetną grę, nad którą wszyscy spędzimy radośnie bardzo wiele czasu, wcielając się w naszego mrocznego idola – nietoperza.
Autor: szałas